Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najnowsze badania Work Service dowodzą że prawie co trzeci Polak chętnie wyjechałby do pracy za granicę kierunkami emigracji zarobkowej są Niemcy Wielka Brytania Skandynawia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najnowsze badania Work Service dowodzą że prawie co trzeci Polak chętnie wyjechałby do pracy za granicę kierunkami emigracji zarobkowej są Niemcy Wielka Brytania Skandynawia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2013

Skandynawskie eldorado Polaków 450 m nad ziemią

Najnowsze badania przeprowadzone przez Work Service dowodzą, że prawie co trzeci Polak chętnie wyjechałby do pracy za granicę. Najczęściej wskazywanymi kierunkami emigracji zarobkowej są Niemcy, Wielka Brytania i Skandynawia.

- Norwegowie mają ogromny niedobór inżynierów - mówi Grzegorz Lamot, który zajmuje się rekrutacją w firmie Globetek Engineering Resource. - Dlatego próbują przyciągnąć do siebie specjalistów z zagranicy. 

Co oferują? Przede wszystkim atrakcyjne zarobki - najniższą stawką oferowaną inżynierowi za rok pracy w tym skandynawskim kraju jest 200 tys. zł. Nie mniej atrakcyjna jest opieka socjalna w Norwegii. Tam po prostu chce się wyjechać. 

Ukryty cel 

W norweskich stoczniach czy na platformach wiertniczych zatrudniane są całe grupy Polaków. Gdzieniegdzie tworzą się już nawet polskie struktury pracowników. Często jednak firmy mają jeszcze jeden cel ukryty w zatrudnianiu Polaków - chcą się przygotować na podbój polskiego rynku. 

- Mam kontakt z dwoma norweskimi firmami, które po to szukały Polaków do pracy, żeby później (po przeszkoleniu) wprowadzili oni ich markę na polski rynek - mówi Lamot. - Jedna z tych firm, zajmująca się budową i modernizacją platform wiertniczych, kupiła już w Polsce duże biuro projektowe i zatrudnia do niego Polaków, bo chce, żeby to oni byli trzonem firmy we własnym kraju - oczywiście z technologią narzuconą przez Norwegów - tłumaczy. 

Za co nas cenią? 

Oprócz tego, że stanowimy tańszą kadrę, jesteśmy wykwalifikowani, a do tego mocno wyspecjalizowani - co na Zachodzie jest rzadkością - robimy więcej niż się od nas oczekuje. 

- Znam taki przypadek: elektromechanik z Polski pracuje na stanowisku technika w firmie, która robi wozy opancerzone. Dostaje schemat od inżyniera, ale dostrzega w nim błędy. Co robi? Reaguje. Prosi kogoś o poprawę albo sam dokonuje korekty, bo wie, że zgodnie z otrzymanym planem podepnie coś źle. To wynika z jego wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności - mówi Wojciech Dreja, menedżer w Globetek. - Firmy w Wielkiej Brytanii preferowały (i to też mówiły po cichu) zatrudniać jako mechaników, tokarzy - generalnie ludzi od detalu - speców z Polski - opowiada. 

W jednej z fabryk w Wielkiej Brytanii, do której rekrutowała Polaków firma Globetek Engineering Resource, wydajność wzrosła o 100 proc. 

- Wynika to z tego, że Polacy znają swoje obowiązki. Kiedy już decydują się na wyjazd za granicę do pracy - naprawdę pracują, bo chcą zarobić - mówi Dreja. - Szkoda tylko, że na starcie daje się im niższe stawki, niż te proponowane lokalnym pracownikom - podkreśla. 

praca.pl.pl